10.04.2011 @ 21:34

Plan gry jest prosty. Teraz mieszkamy tu, potem święta, potem góry, potem szpital, potem góry i codzienna trasa na Kraków. A w międzyczasie szybkie robienie prawa jazdy, żebym też mogła marudzić na prowadzenie o piątej.
Jak chociaż połowa wyjdzie, będzie idealnie.
Niech się układa. Pozwalam.

Komentuj (0)